

Życzę Wam wszystkiego co najlepsze w Nowym 2008 Roku ,
a w Sylwestra szampańskiej zabawy do białego rana :)


Życzę Wam wszystkiego co najlepsze w Nowym 2008 Roku ,
a w Sylwestra szampańskiej zabawy do białego rana :)







I jeszcze jakieś choróbsko mnie męczy :(
Na to krótkie opowiadanie i wiele innych tego autora natknęłam się przypadkowo, ale to jakoś szczególnie dało mi do myślenia. Czytając je miałam wrażenie, że dotyczy ono mnie. Bo zamiast cieszyć się tym co mam to ciągle narzekam, a ostatnimi dniami szczególnie.
Oto jego treść:
"Jak noc nad ranem, tak życie staje się coraz jaśniejsze w miarę, jak przeżywamy a przyczyna każdej rzeczy wreszcie się wyjaśnia" (Richter).
A tu już mamy poniedziałek jutro wychwanie techniczne a moje plany nie zostały zrealizowane. Nawet się jeszcze nie zabrałam do pracy. Jakoś ostatnio nie potrafię się zmobilizować do zrobienia czegoś, wszystko odkladam na ostania chwilę. A w dodatku wszyscy traktują mnie jak biuro informacji. Nie chodzą do szkoły nie wiedzą co trzeba i jak zrobić a teraz piszą do mnie i ciągle o coś pytają! A sama nie wiem dokładnie jak mam to zrobić! I jak się tu nie denerwować :/
Muszę się zabrać w końcu do tej pracy i coś sensownego wymyslić żeby jutro Kulfon nie miał żadnych jego "ale".